3 ulubione kosmetyki Hushaaabye

3 ulubione kosmetyki Hushaaabye

Specjalnie dla Was poprosiliśmy nasze Ambasadorki, by przygotowały wpis o swoich ulubionych produktach pielęgnacji urody, znalezionych w naszych pudełkach. Wszystkie zgodnie stwierdziły, że beGLOSSY to idealny sposób na testowanie kosmetyków i odkrywanie swoich ulubieńców. Dziś przedstawiamy 3 ulubione kosmetyki Justyny z bloga Hushaaabye.

Każde nowe pudełko beGLOSSY to dla mnie ogromna radość i frajda – mimo, że nasza przygoda trwa już prawie dwa lata i mój kosmetyczny światopogląd mocno zmienił się w tym czasie to jednak beGLOSSY jest ze mną niezależnie od tego czy właśnie przeżywam zachwyt nowościami makijażowymi czy przekształcam swoją kosmetyczkę w produkty bazujące na naturze. Małym podsumowaniem naszej przygody jest wybór czterech kosmetyków, które odkryłam dzięki ekipie beGLOSSY i które stały się moimi wielkimi ulubieńcami – mimo, że te dwa lata obfitowały w ogrom świetnych odkryć i wcale niełatwo było zdecydować cóż wybrać spośród tylu propozycji to jednak moje serce skierowało mnie ku kosmetykom z dobrymi, naturalnymi składami, które dziś cenię sobie wyjątkowo mocno i z pełną świadomością mogę polecić każdej z Was. Co więcej – postanowiłam, że wyróżnię polskich producentów – nie od dziś wiadomo, że cudze chwalicie… swego nie znacie.

Organique – balsam do ciała Czarna Orchidea

DSC_1844Tak to niekwestionowany mistrz i chyba największe odkrycie w trakcie przygody z beGLOSSY. Uzależniający, niezwykle uwodzicielski i kobiecy zapach tego balsamu sprawił, że używam go wyłącznie na specjalne okazje i oszczędzam jak tylko mogę bo ciężko jest mi sobie wyobrazić by kiedykolwiek mogło go u mnie zabraknąć. Cieszę się, że ekipa beGLOSSY na stałe współpracuje z Organique, dzięki czemu możemy odkrywać świeżutkie nowości i zawsze, ale to zawsze czekam z niecierpliwością, aż znów się coś pojawi. Jestem totalnie zakochana w tym produkcie – uwielbiam jego treściwą konsystencję, wspaniały skład, cudowne odżywienie i nawilżenie skóry… ale dla tego zapachu mogłabym naprawdę zgrzeszyć.

Biolaven – Płyn micelarny

DSC_1843O marce Biolaven słyszałam już dawno temu, ale jakoś do tej pory nie złożyło się by przetestować ją osobiście. Tymczasem w jednym z ostatnich pudełek trafiłam na ten kosmetyk… i szybko pożałowałam, że tak długo zwlekałam. O skuteczny płyn micelarny z dobrym składem jest dzisiaj naprawdę trudno, więc cieszę się, że właśnie taki produkt znalazł się w pudełku – okazało się, że jest bardzo delikatny i nie podrażnia moich wrażliwych oczu, a i zaskakująco dobrze radzi sobie z makijażem. Jestem jego wielką fanką i muszę przyznać, że już zaczęłam wypatrywać w sieci dobrej okazji do zakupu innych kosmetyków tej marki.

MOKOSH – Ujędrniające serum z pomarańczą

DSC_1846MOKOSH to kolejna marka, którą poznałam dzięki beGLOSSY – mam w swoim posiadaniu już kilka kosmetyków, które kupiłam po tym jak wspaniałym produktem okazało się olejowe serum z pomarańczą. Butelka, którą widzicie na zdjęciu to dokładnie moja trzecia sztuka(!), a to naprawdę rzadkie zjawisko w przypadku blogerki urodowej. Krótki, ale niezwykle bogaty skład, nieziemski zapach, bardzo intensywne działanie i słodka, czarna buteleczka sprawiły, że naprawdę miałam ochotę wrócić do niego po czasie. Tak naprawdę powinnam używać go pod krem, ale jego działanie natłuszczające i nawilżające jest tak mocne, że w zupełności wystarcza nałożone solo. To naprawdę piękne, że mamy w Polsce tak dobrych producentów.

3 ulubione kosmetyki Hushaaabye

autorka tekstu: blogerka Justyna | www.hushaaabye.pl

Leave a Reply

WordPress spam zablokowany CleanTalk.