5 ulubionych kosmetyków od Kosmetykoholizm

5 ulubionych kosmetyków od Kosmetykoholizm

Specjalnie dla Was poprosiliśmy nasze Ambasadorki, by przygotowały wpis o swoich ulubionych produktach do pielęgnacji urody, znalezionych w naszych pudełkach. Wszystkie zgodnie stwierdziły, że beGLOSSY to idealny sposób na testowanie kosmetyków i odkrywanie swoich ulubieńców. Dziś przedstawiamy 5 ulubionych kosmetyków od Ani z bloga Kosmetykoholizm.

Dzięki pudełkom beGLOSSY poznałam już wiele produktów, które na stałe zagościły w mojej pielęgnacji i makijażu, ale oprócz fajnych kosmetyków, znalazłam też kilka perełek, które mogę spokojnie nazwać swoimi ulubieńcami.

SONY DSCAUSSIE – Suchy szampon do włosów

Nigdy nie byłam szczególną fanką suchych szamponów – do czasu, gdy w jednym z pudełek znalazłam produkt Aussie. To pierwszy suchy szampon, który nie zostawia na moich włosach białego pyłu, odświeża je i skórę głowy, podnosi włosy u nasady. Wracam do niego teraz regularnie, mam zresztą wszystkie 3 rodzaje – najlepszy!

NIVEA – Żel pod prysznic w piance

Uwielbiam wszystkie zapachy z serii tych pianek – czy to klasyczne, czy to letnia edycja. Pianka jest bardzo przyjemna na skórze, dodatkowo zastępuje piankę do golenia.

SONY DSC

See See  – Maska do twarzy z minerałami

Świetna błotna maska do twarzy. Oczyszcza skórę, odżywiając ją jednocześnie. Nakładam maskę dość grubą warstwą na twarz i trzymam przez około 15-20 minut. Nie zapominam o zwilżaniu twarzy w tym czasie tonikiem tak, by maska nie wyschła. Po tym czasie zmywam ją robiąc nią jednocześnie peeling twarzy (drobiny błota są delikatnie ostre) – mam po niej piękna buzię.

Mokosh – Serum Ujędrniające Pomarańcza

Maleńka butelka a wielka moc. To już drugie moje opakowanie. 2-3 krople zmieszane z żelem hialuronowym robią na mojej twarzy cuda. Skóra jest lepiej odżywiona i po prostu piękna. A orzeźwiający aromat pomarańczy sprawia, że od razu się uśmiecham.

SONY DSC

BodyBoom – Peeling kawowy

Gdyby nie beGLOSSY nawet nie zerknęłabym w stronę tych peelingów. A tak… zakochałam się w nich! BodyBoom to świetne kawowe zdzieraki, dzięki nim skóra jest super gładka, pozbawiona martwego naskórka i odżywiona. Myślałam, że doszłam do perfekcji w domowym peelingu kawowym… BodyBoom jest jednak dużo lepszy.


STOPKA AUTORKA

autorka tekstu: blogerka Ania | www.kosmetykoholizm.pl

Leave a Reply

WordPress spam zablokowany CleanTalk.