Jak używać prostownicy?

Jak używać prostownicy?

Z pewnością każda z Was, drogie Glossies, od czasu do czasu używa urządzeń do stylizacji włosów: suszarki, prostownicy lub lokówki. Są one nieodłącznymi towarzyszami naszej codzienności. Pomagają w osiągnięciu pożądanego uczesania, ale niestety ich używanie nie jest zdrowe dla włosów. Dziś podpowiemy Wam, jak używać prostownicy, aby zmniejszyć ryzyko uszkodzenia włosa.

jak używać prostownicyJak używać prostownicy?

Po pierwsze prostownicy powinno używać się na wyschniętych włosach, chyba, że urządzenie posiada funkcję prostowania na mokro. Należy spryskać włosy preparatem termoochronnym z zewnątrz i od wewnątrz. Następnie podzielić na pasma i podpiąć klamerką. Im cieńsze pasma, tym łatwiej będzie się je prostować.

Na początek należy wygładzić pasma pod spodem. Rozpoczynamy przy karku, następnie boczne partie, a dopiero pod koniec pasma z przodu i na górze. Każde pasmo należy chwytać płytkami, pamiętając jednak o omijaniu okolic skóry i nasady włosów, aby się nie poparzyć. Nie powinno się trzymać pasemek zbyt długo w jednym miejscu, bo mogą powstać zagniecenia. Najlepiej przesuwać prostownicą płynnie z góry na dół, aż do samych końcówek.

jak używać prostownicyProstownica, ale jaka?

Pamiętajcie również o tym, żeby nie oszczędzać na tego typu urządzeniach. Słaby jakościowo sprzęt może uszkodzić, a nawet spalić włosy. Warto więc przed zakupem zrobić rozeznanie i poczytać opinie, np. w Internecie. Przydatne mogą być również wskazówki sprzedawcy, który na żywo dobierze sprzęt do naszych włosów.

Kosmetyki do ochrony włosów

Używając urządzeń do stylizacji włosów, które działają pod wpływem wysokiej temperatury, powinnyście pamiętać o tym, żeby odpowiednio chronić kosmyki. Przede wszystkim warto zainwestować w preparaty ochronne, które posiadają w składzie odpowiednie substancje, chroniące strukturę włosa przed wysoką temperaturą.

Kosmetyków, które chronią włosy przed wysoką temperaturą powinno używać się przed każdym prostowaniem. Taki spray pomaga wytworzyć barierę chroniącą przed uszkodzeniami spowodowanymi suszeniem, prostowaniem i kręceniem na gorąco aż do 230°C. Wystarczy rozpylić go na włosy z odpowidniej odległości i rozczesać. Spray stanowi także bazę pod dalsze zabiegi stylizacji. BeGlossy poleca Spray Termoochronny Keratin Smooth od TRESEMMÉ. Znajdziesz go w każdym pudełku BeGlossy „Winter Landscape”.

Temperatura prostowania

Każdy typ włosów wymaga innej temperatury prostowania. Włosy delikatne i rozjaśniane nie powinny być traktowane temperaturą wyższą niż 160 stopni, normalne i farbowane 160-180 stopni, a dopiero te wyjątkowe oporne na prostowanie – nawet 200 stopni. Na koniec zabiegu należy rozczesać wyprostowane włosy. Pamiętajcie, żeby nie chować rozgrzanego urządzenia, a także nie zawijać kabla wokół prostownicy, gdyż może ulec uszkodzeniu.

Prostujecie włosy na co dzień? A może zdarza się to Wam raz na jakiś czas? Dajcie znać w komentarzach! Chcesz przetestować spray od TRESEMMÉ, zamów to pudełko!

8 Comments

  1. Marta
    Marta11-25-2013

    Ja niestety zniszczyłam sobie włosy rozjaśnianiem i prostowaniem, suszarka i prostownica bez odpowiednich kosmetyków nałożonych przed stylizacją sprawiają że włosy stają się suche i łamliwe. Od pewnego czasu prostuje włosy bardzo rzadko i powiem wam że już po miesiącu wdzialam różnicę 😉 dlatego dbajmy o włosy i nie traktujmy ich często tym ‚zelazkiem’ 😉

  2. Marzena
    Marzena10-24-2013

    Jestem posiadaczką niezwykle niesfornych kosmyków… Często „żyją własnym życiem” i odmawiają mi posłuszeństwa;) kiedyś walczyłam z nimi za pomocą prostownicy. Po wyprostowaniu z otoczenia docieraly mnie „ochy i achy” jakie mam piekne lśniące i co najważniejsze dłuuugie włosy;) Mimo stosowania licznych zabezpieczających kosmetyków, najniższej temperatury i naprawdę bardzo dobrej prostownicy na efekty uboczne nie musialam dlugo czekać:( Włosy zaczęły się rozdwajać, bardziej puszyć a nawet kruszyć! był to cios poniżej pasa! pomyślalam sobie.. nie tędy droga, ja wam pokażę! ja was ujarzmię;)! zaczęlam stosować maski nawilżające które sama robię z naturalnych skladników, zwracam uwage na sklad szamponów, nakladam oleje i nie musze używać prostownicy! moje włosy są dociążone , nie puszą się, mają za to piękne fale i błyszczą się;) Dlatego namawiam, zamiast prostownicy warto skorzystać z tego co daje nam natura;) wszystko jest na wyciągnięcie ręki jeśli tylko chcemy;)

  3. Justyna
    Justyna10-18-2013

    Również nie jestem zwolenniczką prostownicy, częste używanie bardzo niszczy włosy. Długo nie mogłam się pogodzić z faktem, że mam bardzo kręcone włosy, a efekt po prostowaniu utrzymywał się kilkanaście minut.. w końcu zaakceptowałam swoje naturalne piękno i mam mocne, zdrowe loki 😉

  4. joanna
    joanna10-18-2013

    A ja wam podsunę pomysł dla dziewczyn, które nie mają loków, które chcą rozprostować tylko proste włosy, które mają wyglądać jak po prostownicy. To na wilgotne włosy wmasować jedwab w płynie (ja mam taki z green pharmacy) delikatnie zwinąć i pozostawić na jakiś czas . Włosy są gładkie, i lśniące w moim przypadku praktycznie efekt jak po prostownicy. polecam spróbować.

  5. Magdalena
    Magdalena10-17-2013

    A ja nigdy nie byłam fanką prostownicy i nie będę.Nie przeczę,pięknie wyglądają te fale jak i sam efekt zaraz po jej użyciu.Jednak wiem jak niszczą się włosy przy częstym używaniu.Zdecydowanie wolę zainwestować w odpowiednie produkty do włosów,od czasu do czasu pozwolić sobie na profesjonalne odżywki i maseczki u fryzjera,a osiągnę ten sam efekt.Cudownie miękkie,lśniące,wygładzone i najistotniejsze zdrowe włosy.

  6. Anka
    Anka10-15-2013

    Moja „przygoda” z prostownicą zaczęła się jakieś 10 lat temu (jak ten czas leci!). Mojej pierwszej prostownicy szybko się pozbyłam-jako nastolatka nie przejmowałam się kondycją moich włosów, ich grubością i ogólnym stanem. Ważny był efekt – proste jak druty włosy. Po kilku latach moje podejście diametralnie się zmieniło i zainwestowałam (to odpowiednie słowo;) w droższą, ale skuteczną i bardziej bezpieczną dla włosów prostownicę. Mam ją już 7 lat! Możecie wierzyć lub nie, ale jest wspaniała, wciąż niezawodna i nie tak „inwazyjna” jak jej poprzedniczka. Poza odpowiednim urządzeniem ważna jest dla mnie pielęgnacja włosów i odpowiednie ich przygotowanie do zabiegu prostowania. Kolejna moja rada: umiar (zarówno przy stosowaniu kosmetyków ochronnych i pielęgnacyjnych, jak i częstotliwości prostowania włosów)! Dziś prostuję włosy co drugi dzień (żeby nie katować ich codziennie solidną dawką wysokiej temperatury), skupiam się wyłącznie na końcówkach włosów, czyli tych miejscach, którym prostowanie jest RZECZYWIŚCIE potrzebne. Pozdrawiam- Prostownicoholiczka 😉

  7. Jola
    Jola10-13-2013

    Na szczęście nie muszę używać prostownicy codziennie, ponieważ efekt utrzymuje się u mnie nawet na następny dzień. Mimo wszystko postanowiłam zainwestować w porządną prostownicę. Swoją kupiłam w sklepie fryzjerskim, gdzie pani pomogła mi przy wyborze. Na urodzie nie ma co oszczędzać. Bałabym się, że będzie mi szkoda wydać pieniędzy na prostownicę, to prędzej czy później będę musiała je wydać na kosmetyki, żeby doprowadzić moje włosy do ładu, a przy okazji kupić nową prostownicę 🙂

  8. Anita Barbara
    Anita Barbara10-12-2013

    Uwielbiam efekt wygładzenia jaki daje prostownica. Niestety zachwyt owym urządzeniem przepłaciłam mega zniszczonymi włosami ( pomimo termoochrony i pielęgnacji profesjonalnymi produktami). Teraz używam ją tylko od święta, ale i tak – uwielbiam.

Leave a Reply