Róż i już!

Lekko zarumienione policzki i starannie wytuszowane rzęsy to nieodłączny element letniego makijażu w stylu Glossy. W czerwcowym GLOSSYBOX znalazły się kosmetyki, które pozwolą Ci być piękną tego lata!

W czerwcowym GLOSSYBOX znalazł się sypki róż mineralny marki BM Beauty, która znana jest z wytwarzania kosmetyków w 100% naturalnych, wolnych od parabenów, sztucznych barwników i zapachów. Ponadto BM Beauty wystrzega się testowania na zwierzętach, dlatego ich produkty odpowiednie są również dla wegan i wegetarian.

Co wyróżnia kosmetyki mineralne spośród całej reszty produktów do makijażu? Zawierają w 100% naturalne składniki – czyste minerały. W USA zrobiły prawdziwą furorę – niedługo potem pokochały je kobiety na całym świecie – również w Polsce. Kosmetyki mineralne nie podrażniają skóry, nie wywołują też reakcji alergicznej. Co więcej, makijażu mineralnego nie czuć na skórze!

Sypki róż pojawił się w GLOSSYBOX w dwóch fantastycznych odcieniach: Peachy Glow oraz Velvet Dawn. W moim pudełku znalazł się brzoskwiniowy odcień Peachy Glow.

Pomimo niedużej pojemności, miniaturka na pewno wystarczy na dokładne przetestowanie. Niewielka ilość produktu wystarczy, by uzyskać subtelny efekt naturalnego rumieńca. Pamiętajcie, aby najpierw odsypać odrobinę różu na wieczko, a dopiero później zanużyć w nim pędzel! Dzięki temu łatwiej będzie nabrać odpowiednią ilość produktu i uniknąć niepożądanego efektu – tutaj mniej znaczy więcej.

A jeśli znudzi Wam się ten odcień na policzkach, możecie użyć go jako… cienia do powiek! Ja sprawdziłam – odcień Peachy Glow na powiekach sprawdza się świetnie.

Czy wiecie, że kosmetyk mineralny od BM Beauty pojawiły się również w brytyjskiej edycji GLOSSYBOX? W pudełku wystąpił w towarzystwie znanego Wam, pogrubiającego tuszu do rzęs Sexy Pulp marki Yves Rocher.

Drogie Glossies, testowałyście już sypki róż mineralny marki BM Beauty?
Który odcień różu znalazłyście w swoim GLOSSYBOX?

2 Comments

  1. Julita
    Julita07-03-2012

    Super jest ten róż ! Bardzo lubię 🙂

  2. Lu
    Lu07-03-2012

    we francuskiej edycji pojawił się nawet dwa razy

Leave a Reply